Kto jest właścicielem Twojej strony: kod, domena i dane, czyja własność
Strona internetowa to trzy oddzielne warstwy własności: domena (dzierżawa, nie zakup), kod i pliki (prawo autorskie - kto ma w umowie) oraz dane klientów (zawsze Twoje, chronione RODO). Sprawdź, jak się zabezpieczyć przed agencją-zakładnikiem.
Zadzwonił do mnie klient z Poznania, który po trzech latach zdecydował się zmienić agencję. Okazało się, że domena była zarejestrowana na dane poprzedniego wykonawcy, kod strony nigdy formalnie nie został przekazany, a baza danych klientów siedziała na serwerze, do którego właściciel firmy nie miał dostępu. Przepraszam, że muszę to powiedzieć wprost: to nie jest wyjątek, to jest norma.
Kto jest właścicielem strony internetowej? To pytanie, które większość przedsiębiorców zadaje sobie dopiero wtedy, gdy coś się posypie. Żeby nie wpadać w taką pułapkę, warto rozumieć, że strona to tak naprawdę trzy odrębne warstwy, każda z własną logiką własności.
Warstwa pierwsza: domena, czyli adres, który wynajmujesz
Zacznijmy od rzeczy, która wydaje się oczywista, a wcale taka nie jest. Domeny internetowej nie można kupić raz na zawsze. Rejestrujesz ją na rok lub kilka lat i co roku odnawiasz - to dzierżawa, nie zakup nieruchomości. Gdy przestajesz płacić, domena wraca do puli i każdy może ją zarejestrować.
Kluczowe pojęcie to abonent - tak w polskim prawie nazywa się osoba lub firma widniejąca w rejestrze jako posiadacz domeny. Dla domen .pl rejestrem zarządza NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa), a rejestracja odbywa się przez akredytowanych rejestratorów: nazwa.pl, OVH, home.pl, cyber_Folks i kilkudziesięciu innych. Tylko abonent ma prawo zarządzać domeną, przenieść ją do innego rejestratora lub zrezygnować z jej odnawiania.
Jeśli agencja lub freelancer zarejestrował domenę na własne dane, jesteś w bardzo trudnej sytuacji. Technicznie to oni są abonentami i to oni mogą przenosić domenę, odnawiać ją lub pozwolić jej wygasnąć. Bez dobrej woli wykonawcy odzyskanie domeny może trwać miesiące i kosztować czas oraz pieniądze prawnika.
Jak sprawdzić, na kogo jest zarejestrowana Twoja domena?
Najszybciej przez WHOIS. Wejdź na dns.pl/whois, wpisz nazwę domeny bez przedrostka www i sprawdź pole Abonent (Registrant). Dla firm zobaczysz nazwę i adres. Dla osób fizycznych dane są ukryte zgodnie z RODO od 2018 roku - zobaczysz jedynie informację, że abonent jest osobą fizyczną.
Jeśli dane są ukryte, zadzwoń do rejestratora (nazwa.pl, OVH itp.) i zażądaj pisemnego potwierdzenia, że Twoja firma lub Ty osobiście jesteś abonentem. Poproś też o wygenerowanie kodu authinfo (EPP), który jest potrzebny do przeniesienia domeny między rejestratorami.
Warstwa druga: kod, pliki i prawa autorskie
To tutaj robi się naprawdę skomplikowanie, bo wchodzi prawo autorskie. Strona internetowa to utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim z 1994 roku. Grafika, układ, kod PHP, szablony JavaScript - wszystko to podlega ochronie jako własność intelektualna twórcy.
I tutaj uwaga, którą tłumaczę każdemu klientowi przed podpisaniem umowy: zapłacenie za stronę NIE przenosi automatycznie praw autorskich. Brzmi absurdalnie, ale tak działa polskie prawo. Nawet jeśli zapłaciłeś 20 000 zł za custom WooCommerce, bez odpowiedniego zapisu w umowie agencja pozostaje właścicielem kodu.
Prawa autorskie mogą przejść na Ciebie tylko przez:
- pisemne przeniesienie autorskich praw majątkowych (z wyraźnym wymienieniem pól eksploatacji),
- licencję z określonym zakresem i prawem do modyfikacji.
Sam fakt zapłaty wynagrodzenia nie wystarczy. Umowa musi być sporządzona na piśmie pod rygorem nieważności.
Przeniesienie praw vs. licencja na kod strony
| Kryterium | Przeniesienie praw | Licencja |
|---|---|---|
| Kto zostaje właścicielem kodu | Zamawiający (Ty) | Agencja nadal właścicielem |
| Prawo do modyfikacji | Pełne (jeśli zapisane) | Tylko w zakresie licencji |
| Co się dzieje po zakończeniu współpracy | Masz kod na zawsze | Zależy od warunków licencji |
| Cena dla Ciebie | Zwykle wyższa | Zwykle niższa |
| Ryzyko blokady dostępu | Minimalne | Średnie do wysokiego |
| Bezpieczeństwo długoterminowe | Wysokie | Zależy od umowy |
Dostęp to nie to samo co własność
Nawet jeśli masz dostęp do panelu WordPress, FTP i bazy danych, to nie znaczy, że jesteś właścicielem kodu. Dostęp można cofnąć. Własność - jeśli jest poprawnie zapisana w umowie - nie.
Przy zamawianiu strony pilnuj, żeby dostęp do kodu był udokumentowany i przekazany na piśmie: dane do FTP lub panelu hostingowego, dostęp do repozytorium git (GitHub, GitLab, Bitbucket), dane do bazy danych MySQL/MariaDB oraz kopia zapasowa plików strony w momencie odbioru.
Więcej o tym, jakie zapisy muszą być w umowie z agencją, pisałem szczegółowo w artykule o umowie na stronę internetową. Koniecznie przeczytaj przed podpisaniem czegokolwiek.
Kontrola własności kodu - co sprawdzić przed podpisaniem umowy
- Umowa zawiera zapis o przeniesieniu autorskich praw majątkowych lub licencji z prawem do modyfikacji
- Wymienione są pola eksploatacji (internet, modyfikacja, sublicencja dla programistów)
- Agencja zobowiązuje się do przekazania kodu źródłowego przy odbiorze
- Zaplanowana jest procedura zakończenia współpracy z listą przekazywanych materiałów
- Masz własne konto hostingowe (nie subkonto pod kontem agencji)
- Domena jest zarejestrowana na Twoje dane firmy
Warstwa trzecia: dane klientów i treści
Trzecia warstwa to dane zebrane przez stronę: dane klientów ze sklepu WooCommerce, adresy e-mail z formularza kontaktowego, numery zamówień, historia zakupów. Pod względem prawnym są to dane osobowe, a Ty - jako właściciel strony - jesteś ich administratorem w rozumieniu RODO.
To ważna różnica w stosunku do domeny i kodu. Danych klientów nie możesz sprzedać agencji, nie możesz ich utracić przez zapomnienie o odnowieniu, i nikt inny nie może legalnie nimi dysponować bez Twojej zgody. Agencja, jeśli ma dostęp do bazy danych, jest co najwyżej podmiotem przetwarzającym i musi mieć z Tobą podpisaną umowę powierzenia przetwarzania danych zgodnie z art. 28 RODO.
Zaznaczam, że jestem webdeveloperem, nie prawnikiem. Jeśli masz wątpliwości co do umowy powierzenia lub zakresu danych osobowych, skonsultuj się z radcą prawnym lub specjalistą RODO.
Treści strony to osobna kwestia. Teksty napisane przez copywritera pracującego dla agencji podlegają prawu autorskiemu i - podobnie jak kod - muszą być formalnie przeniesione na Ciebie. Zdjęcia stockowe wymagają licencji. Zdjęcia produktów zrobione przez fotografa zatrudnionego przez agencję też są czyjąś własnością intelektualną.
Plusy
- Dane klientów są zawsze Twoje jako administrator danych osobowych
- RODO chroni Cię przed ich przejęciem przez agencję
- Treści (teksty, zdjęcia własne) możesz wziąć do nowej strony bez problemów
- Historię zamówień eksportujesz z WooCommerce do CSV w kilka minut
Minusy
- Treści tworzone przez agencję bez cesji praw autorskich mogą być sporne
- Zdjęcia stockowe kupione przez agencję na jej konto nie przechodzą automatycznie na Ciebie
- Utrata dostępu do bazy danych (np. blokada serwera) to utrata dostępu do danych klientów
- Brak backupu = realne ryzyko utraty lat historii zamówień
Jak zabezpieczyć się już przy zamówieniu strony?
Przed złożeniem zamówienia na stronę internetową sprawdź trzy rzeczy. Po pierwsze, na czyje dane ma być zarejestrowana domena. Zawsze na Twoje - imię, nazwisko lub NIP firmy. Jeśli agencja proponuje rejestrację przez siebie dla wygody, odmów lub zażądaj pisemnego zobowiązania do natychmiastowego przeniesienia na Twoje dane.
Po drugie, czy umowa zawiera klauzulę o przeniesieniu praw autorskich do kodu, grafiki i treści. Bez tej klauzuli, sformułowanej wprost i z wymienieniem pól eksploatacji, płacisz za dostęp, nie za własność.
Po trzecie, jak wygląda procedura zakończenia współpracy. Dobra umowa opisuje, w jakim terminie i w jakiej formie agencja przekazuje kod, bazy danych, dostępy i dokumentację po zakończeniu kontraktu. To ten zapis różni profesjonalną firmę od firmy, która trzyma Twoją stronę jako zakładnika.
Jeśli rozważasz model subskrypcyjny zamiast jednorazowego zamówienia, przeczytaj też o tym, czy strona na abonament się opłaca - tam omawiam dokładnie kwestię własności przy różnych modelach rozliczenia.
Rejestruj domenę samodzielnie przez rejestratora (nazwa.pl, OVH, home.pl) i dopiero potem dawaj agencji dostęp techniczny do DNS. Dodaj agencję jako contact techniczny, ale zostań abonentem. Przeniesienie domeny zarejestrowanej na agencję może trwać kilka tygodni i wymagać prawnika.
Kiedy agencja legalnie trzyma stronę
Czasem strona jest trzymana przez agencję nie ze złej woli, ale z powodu struktury usługi. Jeśli kupiłeś stronę w pakiecie z hostingiem, mailem i konserwacją za 150-300 zł netto miesięcznie, to najpewniej:
- domena jest w pakiecie i odnawiana przez agencję,
- kod siedzi na serwerze agencji,
- backup robi agencja.
To nie jest automatycznie złe, pod warunkiem że umowa wyraźnie mówi, co się dzieje z Twoją stroną gdy rezygnujesz. Sprawdź to zanim podpiszesz, nie po. Więcej o porównaniu abonamentu z jednorazowym zamówieniem znajdziesz w artykule na naszym blogu.
W przypadku WordPressa - który napędza ponad 43% wszystkich stron na świecie według danych W3Techs z 2025 roku - kod silnika jest open source i zawsze możesz go pobrać. Ale motywy premium (Blocksy Pro, Divi, GeneratePress Premium) i wtyczki (ACF Pro, Yoast, WooCommerce rozszerzenia) to licencje przypisane do konta kupującego. Jeśli kupowała agencja na swoje konto, licencja może nie przejść na Ciebie. Przy zmianie wykonawcy możesz skończyć z obowiązkiem zakupu tych samych narzędzi od nowa.
Praktyczna checklista - audyt własności strony
Audyt własności - zrób to dzisiaj
- Wejdź na dns.pl/whois i sprawdź abonenta swojej domeny
- Zaloguj się do konta hostingowego - czy jest na Twoje dane?
- Sprawdź, czy masz dostęp do FTP lub panelu plików
- Pobierz backup bazy danych i plików (np. przez All-in-One WP Migration)
- Sprawdź umowę z agencją - czy jest klauzula o przeniesieniu praw autorskich?
- Sprawdź, kto kupił licencję na motyw i wtyczki premium
Jeśli na któreś pytanie odpowiedź brzmi nie wiem lub agencja, warto to wyjaśnić teraz, nie gdy będziesz chciał zmienić wykonawcę albo strona nagle przestanie działać. Widziałem sytuacje, gdzie firma traciła domenę zbudowaną przez lata tylko dlatego, że freelancer przestał ją odnawiać po zerwaniu współpracy.
Pełną listę pytań, które warto zadać przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy na stronę, znajdziesz na stronie strony internetowe. Jeśli masz wątpliwości co do własnej sytuacji, napisz - chętnie przejrzę Twoją umowę i powiem, gdzie leżą ryzyka.
Nie automatycznie. Samo wynagrodzenie nie przenosi praw autorskich do kodu. Musisz mieć w umowie wyraźny zapis o przeniesieniu autorskich praw majątkowych lub przynajmniej licencję niewyłączną z prawem do modyfikacji i sublicencji. Wejdź na dns.pl/whois i wpisz nazwę domeny bez www. Dla domen .pl zobaczysz dane abonenta, jeśli jest firmą. Jeśli domena jest na osobę fizyczną, dane są ukryte ze względu na RODO - skontaktuj się z rejestratorem (np. nazwa.pl, OVH, home.pl) i zażądaj potwierdzenia, że jesteś abonentem. Ty, jako właściciel sklepu, jesteś administratorem danych osobowych w rozumieniu RODO. Hostingodawca lub agencja może być podmiotem przetwarzającym, ale musi podpisać z Tobą umowę powierzenia przetwarzania danych. Dane klientów nie należą do agencji. Jeśli masz umowę z klauzulą przeniesienia praw i procedurą zakończenia współpracy, możesz żądać wydania kodu, bazy danych i dostępów na piśmie. Jeśli nie masz umowy, sytuacja jest trudniejsza - warto skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w IT. Jeśli hosting był w pakiecie usługi agencji, ma techniczną możliwość zamknięcia konta. Dlatego kluczowe jest posiadanie własnego konta hostingowego lub przynajmniej regularnych backupów strony na własnych nośnikach. Przeniesienie praw daje większe bezpieczeństwo, bo agencja traci prawo do dysponowania kodem. Licencja jest tańsza, ale musisz zadbać o jej zakres: czas trwania (najlepiej bezterminowy), prawo do modyfikacji oraz sublicencji dla przyszłych programistów.Najczęstsze pytania
Czy zapłacenie za stronę internetową oznacza, że jestem jej właścicielem?
Jak sprawdzić, na kogo jest zarejestrowana moja domena?
Kto jest właścicielem danych klientów ze sklepu internetowego?
Co zrobić, gdy agencja trzyma moją stronę i nie chce jej oddać?
Czy agencja może usunąć moją stronę po zakończeniu współpracy?
Licencja czy przeniesienie praw autorskich - co wybrać przy zamawianiu strony?
Potrzebujesz pomocy z projektem?
Robię strony WordPress i sklepy Shoper od 2500 zł. Partner Shoper, 120+ projektów.
- Odpowiedź w 24h
- Certyfikowany Partner Shoper
- 120+ zrealizowanych projektów
- Zgodność z RODO, pełna ochrona danych