Zamawiasz stronę pierwszy raz albo zmieniasz wykonawcę po słabym doświadczeniu i masz w głowie jedno pytanie: ile to kosztuje i co właściwie kupuję. Problem w tym, że hasło "strona internetowa" obejmuje i prostą wizytówkę za 1500 zł, i sklep za 30 tysięcy, więc każda wycena bez kontekstu jest bezużyteczna. Ten tekst rozkłada temat na czynniki pierwsze: realne widełki cen, cały proces od pomysłu do publikacji, decyzje, które musisz podjąć, oraz koszty, o których wykonawcy często milczą do momentu podpisania umowy.

Nazywam się Dawid Dudziński, od trzynastu lat robię strony i sklepy na WordPressie i WooCommerce, mam za sobą ponad 120 projektów, jestem Partnerem Shoper i pracuję z polskimi firmami z Poznania, Hamburga i całej Polski. Napisałem to tak, jak tłumaczę klientowi przy pierwszej rozmowie: bez owijania, z konkretnymi liczbami z rynku 2026 i z miejscami, w których łatwo przepłacić albo dać się wpuścić w niekorzystną umowę. Potraktuj ten artykuł jak mapę, a nie jak ofertę.

Co właściwie zamawiasz, czyli typy stron i po co są

Zanim porozmawiamy o pieniądzach, musisz wiedzieć, czego potrzebujesz, bo to determinuje wszystko inne. Najprostszy podział, którego używam na co dzień, ma cztery pozycje i każda służy do czego innego.

Wizytówka to strona na kilka sekcji: kto jesteś, co robisz, jak się skontaktować. Sprawdza się dla rzemieślnika, gabinetu, małej usługi lokalnej. Strona firmowa to wersja rozbudowana, z osobnymi podstronami pod usługi, zespół, realizacje, blog i często formularze. To koń roboczy większości polskich MŚP. Landing page to pojedyncza strona pod jeden cel, najczęściej pod kampanię reklamową, gdzie liczy się tylko jedno: żeby odwiedzający zostawił kontakt albo kupił. Sklep internetowy to osobna liga, z koszykiem, płatnościami, wysyłką, magazynem i fakturowaniem.

Najczęstszy błąd na starcie to zamawianie sklepu, gdy potrzebujesz strony firmowej, albo wizytówki, gdy realnie chcesz pozyskiwać klientów z Google. Dobierz typ do celu biznesowego, nie do tego, co ma konkurencja. Pełne porównanie typów i ich wycen znajdziesz w usłudze tworzenie stron internetowych, a jeśli już wiesz, że to e-commerce, zajrzyj do sklepów internetowych.

4typy stron, między którymi wybierasz na starcie
1500 złod tyle realnie zaczyna się wizytówka netto
3 latahoryzont, w którym liczy się realny koszt strony
120+projektów, na których oparte są te liczby

Ile to realnie kosztuje w 2026: widełki per typ strony

Teraz konkrety. Podaję widełki netto z polskiego rynku 2026, oparte na ofertach freelancerów i agencji oraz moich własnych wycenach. Nie są to ceny z sufitu, tylko przedziały, w których faktycznie zamykają się projekty.

Wizytówka mieści się w 1500-4000 zł netto. Dolna granica to gotowy szablon z Twoimi treściami, górna to indywidualny projekt na kilka sekcji. Strona firmowa to 3500-12000 zł, gdzie cena rośnie z liczbą podstron, indywidualnym projektem graficznym i funkcjami typu blog, wielojęzyczność czy integracje. Landing page zaczyna się od 1500 zł i potrafi dojść do kilku tysięcy, gdy dochodzi copywriting sprzedażowy, testy A/B i podpięcie pod reklamy. Sklep internetowy to 5000-15000 zł netto dla typowego wdrożenia, a przy custom designie, integracjach z hurtowniami, B2B czy marketplace rachunek rośnie do 30 tysięcy i wyżej.

Z czego wynika rozrzut wewnątrz każdego przedziału? Z poziomu indywidualizacji projektu, liczby podstron, ilości treści, którą trzeba napisać, oraz integracji. Strona na gotowym motywie z Twoimi gotowymi tekstami jest u dołu widełek. Strona projektowana od zera, z autorskimi sekcjami i materiałami pisanymi przez wykonawcę, jest u góry. To samo zadanie potrafi kosztować dwa razy więcej w zależności od tych czynników, dlatego sama liczba bez zakresu nic nie mówi. Mechanikę wyceny rozbieram osobno w tekście o tym, co wpływa na cenę strony internetowej.

Koszt wdrożenia per typ strony (rynek PL 2026)

Typ stronyWidełki nettoDla kogo
Wizytówka1500-4000 złrzemiosło, usługa lokalna, gabinet
Strona firmowa3500-12000 złMŚP, oferta usług, blog, kilka jezykow
Landing pageod 1500 złkampania reklamowa, jeden cel sprzedazowy
Sklep mały5000-9000 złdo kilkuset produktów, standardowe płatności
Sklep średni9000-15000 złcustom design, integracje, kilkaset do tysiąca SKU
Sklep zaawansowany15000-30000+ złAPI, B2B, marketplace, hurtownie

Wszystkie kwoty w tym artykule to ceny netto. Jeśli wykonawca podaje brutto, a Ty odliczasz VAT, realny koszt jest dla Ciebie niższy, niż wygląda na pierwszy rzut oka. Zawsze dopytaj, czy cena jest netto czy brutto.

Proces krok po kroku: od pomysłu do publikacji

Dobra strona nie powstaje od "wrzućcie mi logo i ruszamy". Powstaje w etapach, a każdy z nich ma sens i wpływa na końcowy efekt. Tak wygląda proces, który prowadzę i który jest standardem u poważnych wykonawców. Jeśli ktoś go pomija, to sygnał ostrzegawczy.

Etap pierwszy to analiza i brief. Ustalamy cel strony, grupę odbiorców, patrzymy na konkurencję i zbieramy wymagania. Bez tego cała reszta to strzelanie w ciemno. Etap drugi to oferta i umowa, gdzie zakres, cena, terminy i prawa do efektu są spisane czarno na białym. Etap trzeci to prototyp, czyli mapa strony i makiety, na których widać układ, zanim wejdzie grafika. To moment, w którym najtaniej wprowadza się zmiany.

Etap czwarty to projekt graficzny i wdrożenie: powstaje warstwa wizualna, a potem koduję ją na WordPressie lub wybranym systemie, dbając o responsywność i szybkość. Etap piąty to testy, czyli sprawdzenie na różnych urządzeniach, formularzy, płatności i prędkości ładowania. Etap szósty to publikacja: strona ląduje na serwerze produkcyjnym, podpinamy domenę, certyfikat, analitykę. Etap siódmy, najczęściej pomijany w ofertach, to wsparcie po starcie. Cały ten przebieg opisuję dokładniej w artykule o procesie tworzenia strony od briefu do publikacji.

Etapy zdrowego projektu strony

  • Analiza i brief: cel, odbiorcy, konkurencja, wymagania
  • Oferta i umowa: zakres, cena, terminy, prawa do efektu na piśmie
  • Prototyp: mapa strony i makiety przed grafiką
  • Projekt graficzny zatwierdzony w rundach poprawek
  • Wdrożenie techniczne i responsywność
  • Testy: urządzenia, formularze, płatności, prędkość
  • Publikacja: serwer, domena, SSL, analityka
  • Wsparcie i opieka po starcie

Czas realizacji: dlaczego to trwa i co go skraca

Klienci często zakładają, że strona powstaje w kilka dni. Czasem tak, jeśli to prosta wizytówka na gotowym szablonie. Realnie jednak wizytówka to jeden, dwa tygodnie, strona firmowa kilka tygodni, a sklep od kilku tygodni do paru miesięcy przy większym zakresie.

Co zaskakuje większość zamawiających: kod to nie jest wąskie gardło. Najwięcej czasu zjada czekanie na materiały i decyzje po Twojej stronie. Brak tekstów, zdjęć w kiepskiej jakości, zwłoka w akceptacji projektu, zmiana koncepcji w połowie, to wszystko przesuwa termin o tygodnie. Z mojego doświadczenia, projekty, w których klient przygotował treści przed startem, kończą się szybciej i taniej niż te, gdzie pisaliśmy je w trakcie. Jeśli masz w planie kampanię albo sezon, zamów stronę z miesięcznym, dwumiesięcznym zapasem, żeby nie publikować w pośpiechu.

Przed wysłaniem zapytania zbierz teksty, logo i zdjęcia w jednym folderze i podlinkuj 3-4 strony, które Ci się podobają. To jeden krok, który potrafi skrócić realizację o dwa tygodnie i obniżyć cenę, bo wykonawca nie płaci czasem za zgadywanie.

Decyzja 1: gotowiec czy custom

To pierwsza duża rozwidlenie, które determinuje cenę i charakter strony. Gotowiec to praca na sprawdzonym motywie lub szablonie, gdzie dostosowuje się kolory, treści i układ w ramach możliwości szablonu. Custom to projekt graficzny robiony pod Ciebie i kodowany tak, jak go zaprojektowano.

Gotowiec jest tańszy i szybszy. Wadą jest to, że Twoja strona dzieli wygląd z setkami innych firm i prędzej trafiasz na ograniczenia szablonu, gdy chcesz czegoś nietypowego. Custom kosztuje więcej i trwa dłużej, ale dostajesz coś, co wygląda jak Twoja firma i nie walczy z Tobą przy każdej zmianie. Dla większości MŚP rozsądny kompromis to dobry, elastyczny motyw zbudowany pod indywidualne sekcje, czyli coś pomiędzy. Tę decyzję rozkładam na liczby w osobnym tekście o tym, czy wybrać gotowiec czy custom.

Gotowy szablon kontra projekt indywidualny

KryteriumGotowiecCustom
Koszt wdrożenianiższywyższy
Czas realizacjikrótszydłuższy
Unikalność wygląduniska, wiele firm ma podobniewysoka, projekt pod Ciebie
Elastyczność zmianograniczona szablonempełna
Ryzyko "walki z szablonem"realne przy nietypowych potrzebachznikome
Dla kogoszybki start, ograniczony budżetmarka, wyróżnienie, konwersja

Decyzja 2: abonament czy własność

Tu robi się najwięcej szkód, więc czytaj uważnie. Model abonamentowy wygląda kusząco: zamiast płacić kilka tysięcy z góry, płacisz miesięczną ratę, często rzędu 80-150 zł, i masz stronę. Problem zaczyna się w matematyce i w drobnym druku.

Po pierwsze, abonament rzędu 80 zł netto miesięcznie to prawie tysiąc złotych rocznie i blisko trzy tysiące po trzech latach, a płacisz dalej, dopóki strona ma istnieć. Model własnościowy to jednorazowy koszt projektu plus tani serwer i domena, około 200-300 zł rocznie. Po dwóch, trzech latach własność zwykle wychodzi taniej. Po drugie, i to ważniejsze, w wielu umowach abonamentowych strona nigdy nie staje się Twoja. Gdy przestaniesz płacić, tracisz treści, wypracowane pozycje w Google, a czasem nawet domenę. To jak wynajem mieszkania, z którego wyrzucają Cię ze wszystkimi meblami w dniu, gdy spóźnisz się z czynszem.

Abonament nie jest zły z definicji. Ma sens, gdy chcesz prostą stronę bez angażowania się, a comiesięczna opłata obejmuje realną opiekę techniczną, aktualizacje i drobne zmiany. Zła jest sytuacja, w której płacisz abonament wyłącznie za prawo do istnienia strony, której nigdy nie będziesz właścicielem. Zanim podpiszesz, sprawdź jedno: co dokładnie zostaje Twoje, gdy zrezygnujesz.

Plusy

  • Niski próg wejścia, brak dużej kwoty z góry
  • Często wliczona opieka techniczna i aktualizacje
  • Dobre na test pomysłu albo bardzo prostą stronę

Minusy

  • Po 2-3 latach zwykle drożej niż własność
  • Często nie jesteś właścicielem strony ani kodu
  • Po rezygnacji tracisz treści, pozycje w Google, czasem domenę
  • Płacisz bezterminowo, by strona w ogóle istniała

Decyzja 3: kto trzyma domenę, kod i dostępy

To techniczna sprawa, która rozstrzyga, czy jesteś niezależny, czy uwiązany do jednego wykonawcy. Trzy rzeczy muszą być Twoje: domena, kod i dostępy.

Domena nie jest kupowana na zawsze, tylko dzierżawiona na lata, ale kluczowe jest, na kogo jest zarejestrowana. Abonentem domeny mają być Twoje dane, nie dane wykonawcy. Gdy domena jest na agencję, a wy się rozstajecie w złej atmosferze, odzyskanie jej bywa kosztowne i ciągnie się tygodniami. Kod i projekt graficzny mają trafić do Ciebie po opłaceniu projektu, tak żebyś mógł zmienić wykonawcę bez przepisywania strony od zera. Dostępy do hostingu, panelu WordPress i konta domeny mają być w Twoich rękach, najlepiej na Twoją skrzynkę email.

W praktyce wystarczy, że na etapie umowy zapiszesz trzy zdania: domena rejestrowana na dane zamawiającego, przeniesienie majątkowych praw autorskich do projektu po zapłacie, przekazanie wszystkich dostępów po zakończeniu. Uczciwy wykonawca nie ma z tym problemu. Jeśli ktoś kręci nosem na te zapisy, to najlepszy moment, żeby się dowiedzieć, zanim zapłacisz.

Zabezpiecz przed podpisaniem umowy

  • Domena zarejestrowana na Twoje dane jako abonenta
  • Dostęp do panelu rejestratora domeny na Twój email
  • Przeniesienie praw do projektu graficznego i kodu po zapłacie
  • Dostępy do hostingu i panelu WordPress przekazane Tobie
  • Kopia strony i bazy danych do pobrania na koniec projektu
  • Zapis, co dzieje się ze stroną po zakończeniu współpracy

Koszty ukryte: o czym oferty milczą

Cena z oferty to rzadko cała prawda. Jest kilka pozycji, które potrafią dorzucić setki, a czasem tysiące złotych, jeśli nie zapytasz o nie wprost. Wymieniam je, bo wolę, żebyś usłyszał o nich tutaj niż przy fakturze.

Pierwszy klasyk to domena. Cena rejestracji na pierwszy rok bywa promocyjna, kilka czy kilkanaście złotych, a odnowienie kosztuje trzy do sześciu razy więcej, często 70-150 zł rocznie zależnie od końcówki. To nie oszustwo, to standard rynku, ale warto wiedzieć z góry. Drugi to treści i zdjęcia. Jeśli wykonawca ma napisać teksty i dostarczyć zdjęcia stockowe albo sesję, to osobny koszt, czasem znaczący. Trzeci to zmiany poza zakresem. Każda funkcja, której nie było w pierwotnej wycenie, jest dodatkowo płatna, dlatego dobry, szczegółowy zakres na starcie chroni Twój budżet.

Do tego dochodzą integracje: bramki płatności jak Przelewy24, PayU czy BLIK, kurierzy jak InPost, systemy fakturowania, BaseLinker przy sklepie, podpięcie pod Allegro. Każda z nich to praca i czasem licencja. Uczciwa oferta wymienia te pozycje wprost i mówi, co jest w cenie, a co nie. Jeśli oferta jest podejrzanie tania i ogólnikowa, to zwykle znak, że dopłaty czekają za rogiem.

Najtańsza oferta rzadko jest najtańsza na koniec. Jeśli ktoś wycenia stronę firmową na 1200 zł, gdy rynek mówi 3500-12000 zł, to albo zakres jest okrojony do minimum, albo dopłaty pojawią się w trakcie. Porównuj zakresy, nie same kwoty.

Utrzymanie roczne: prawdziwy koszt przez trzy lata

Strona to nie jednorazowy zakup, tylko coś, co żyje i wymaga opłat co roku. Liczenie samego wdrożenia bez utrzymania to liczenie połowy rachunku. Rozłóżmy to na czynniki.

Dla prostej wizytówki roczne minimum to domena, hosting i certyfikat SSL, razem zwykle 200-400 zł rocznie. SSL w większości przypadków jest darmowy dzięki Let's Encrypt, więc nie daj sobie wmówić, że to duży koszt. Strona firmowa na WordPressie to 250-3200 zł rocznie zależnie od tego, czy masz opiekę techniczną, czyli aktualizacje wtyczek, kopie zapasowe i monitoring bezpieczeństwa. Sklep internetowy to zupełnie inna skala, 2000-8000 zł rocznie, bo dochodzą mocniejszy hosting, więcej integracji, regularne aktualizacje i bezpieczeństwo transakcji.

Dla rzetelnego porównania ofert policz koszt na trzy lata, nie na pierwszy rachunek. Strona na własność z taniej utrzymywanym serwerem często bije model abonamentowy właśnie w tym horyzoncie. Z drugiej strony nie tnij na opiece technicznej przy sklepie, bo nieaktualizowany WordPress to zaproszenie dla włamywaczy, a przestój sklepu kosztuje więcej niż roczna opieka.

Roczny koszt utrzymania (PL 2026)

Typ stronyUtrzymanie roczneCo obejmuje
Wizytówka200-400 złdomena, hosting, SSL
Strona firmowa bez opieki250-600 złdomena, hosting, SSL, email
Strona firmowa z opieką1000-3200 złpowyższe plus aktualizacje, kopie, monitoring
Sklep mały2000-4000 złmocniejszy hosting, integracje, aktualizacje
Sklep większy4000-8000+ złhosting wydajny, bezpieczeństwo, stałe wsparcie

Sklep internetowy: dodatkowe decyzje i KSeF

Jeśli zamawiasz sklep, dochodzi kilka decyzji, których przy zwykłej stronie nie ma, a które ważą na koszcie i wygodzie prowadzenia biznesu. Pierwsza to wybór silnika: Shoper w modelu abonamentowym albo WooCommerce na własnym serwerze.

Shoper to model SaaS, płacisz miesięcznie od kilkudziesięciu złotych w górę, masz gotową infrastrukturę i wsparcie, ale jesteś związany z platformą i jej cennikiem. WooCommerce to brak abonamentu i prowizji od sprzedaży, pełna własność i swoboda, ale więcej odpowiedzialności za hosting i aktualizacje. W praktyce dla sklepów z większym obrotem WooCommerce po dwóch, trzech latach bywa wyraźnie tańszy, bo nie oddajesz procentu od każdej transakcji. Pełną kalkulację robię indywidualnie, bo zależy od skali i planów. Wsparcie przy wyborze i wdrożeniu znajdziesz w usłudze sklepów internetowych.

Do tego dochodzi temat, którego w 2026 nie da się pominąć: KSeF, czyli Krajowy System e-Faktur. Od 1 lutego 2026 obowiązkowe e-faktury obejmują największe firmy, których sprzedaż w 2025 przekroczyła 200 mln zł, a od 1 kwietnia 2026 obowiązek rozciąga się na pozostałych podatników VAT, czynnych i zwolnionych. W praktyce oznacza to, że fakturowanie w sklepie warto od razu projektować z myślą o integracji z KSeF, najlepiej przez system fakturowy lub BaseLinker, który tę obsługę ogarnia. Zaznaczę uczciwie: jestem webdeveloperem, nie księgowym ani prawnikiem, więc szczegóły rozliczeń i terminy potwierdź ze swoją księgowością, a ja zadbam o stronę techniczną integracji.

KSeF dotyczy fakturowania, nie samego silnika sklepu. Niezależnie od tego, czy wybierzesz Shoper czy WooCommerce, faktury i tak muszą trafiać do systemu e-faktur w obowiązujących terminach. Zaplanuj integrację fakturowania jako część wdrożenia, nie jako późniejszy dodatek na ostatnią chwilę.

Co przygotować przed wysłaniem zapytania

Dobre przygotowanie po Twojej stronie to najtańszy sposób na obniżenie ceny i przyspieszenie projektu. Im mniej wykonawca zgaduje, tym mniej Cię to kosztuje. Oto lista, którą wysyłam klientom przed startem.

Najpierw cel: po co Ci ta strona i co ma się wydarzyć po wejściu odwiedzającego. Telefon, formularz, zakup, zapis na newsletter. Potem treści: kim jesteście, co oferujecie, lista usług lub produktów z zaznaczeniem tych kluczowych. Materiały graficzne: logo w dobrej jakości, zdjęcia, jeśli macie, kolory marki. Inspiracje: trzy, cztery strony, które Wam się podobają, z krótką notką, co konkretnie. Sprawy techniczne: czy macie już domenę i hosting, czy zaczynamy od zera.

Nie musisz mieć wszystkiego dopięte na ostatni guzik, ale im więcej dostarczysz, tym szybciej i celniej dostaniesz ofertę. Gotowy brief odróżnia zapytanie, na które odpowiem konkretną wyceną w jeden dzień, od takiego, gdzie musimy najpierw odbyć trzy rozmowy, żeby w ogóle zrozumieć, czego potrzebujesz. Jeśli chcesz to po prostu omówić, napisz przez formularz kontaktowy, a przejdziemy przez to razem.

Brief: co dołączyć do zapytania

  • Cel strony i oczekiwana akcja odwiedzającego
  • Krótki opis firmy i kluczowych usług lub produktów
  • Logo i materiały graficzne, jeśli są
  • 3-4 linki do stron, które Ci się podobają
  • Informacja o domenie i hostingu (macie czy od zera)
  • Orientacyjny budżet i termin, na kiedy strona ma być gotowa

AI w 2026: czy nadal warto płacić wykonawcy

To pytanie pada teraz na każdej rozmowie, więc odpowiem wprost. AI realnie obniżyło próg najprostszych stron. Generator potrafi w kilka minut złożyć przyzwoity szablon z tekstami i grafiką, i jeśli potrzebujesz prostej obecności w sieci albo chcesz przetestować pomysł bez budżetu, to sensowna opcja. Nie udaję, że jest inaczej.

Granica przebiega tam, gdzie strona ma realnie pracować na Twój biznes. AI zrobi ładny układ, ale nie zaprojektuje strategii sprzedaży, nie zadba o techniczne SEO, nie zintegruje płatności z fakturowaniem i nie zoptymalizuje ścieżki, którą klient przechodzi do zakupu. Strona nastawiona na konwersję to nie projekt do odhaczenia, tylko proces do prowadzenia: pomiar, poprawki, dostosowanie do tego, jak ludzie i wyszukiwarki się zachowują. Tego generator nie zrobi za Ciebie.

Moja szczera rekomendacja na 2026: jeśli stawką jest wizytówka dla firmy, która i tak żyje z poleceń, AI albo prosty kreator wystarczą. Jeśli strona ma przynosić zapytania i sprzedaż, czyli ma się zwrócić, to dalej opłaca się doświadczony wykonawca, który użyje AI jako narzędzia do przyspieszenia pracy, a nie jako substytutu myślenia. Sam korzystam z AI codziennie, ale do tego, żeby robić więcej i lepiej, nie żeby udawać, że strategia robi się sama. Jeśli chcesz, żeby strona realnie pozyskiwała ruch, połącz ją z pozycjonowaniem, bo najpiękniejsza witryna bez widoczności w Google to drogi folder, do którego nikt nie zagląda.

Plusy

  • AI i kreatory: szybki start, minimalny koszt, dobre na test pomysłu
  • Świetne dla prostej wizytówki firmy żyjącej z poleceń
  • Skracają czas składania prostych podstron

Minusy

  • Brak strategii sprzedaży i technicznego SEO
  • Słaba obsługa integracji płatności i fakturowania
  • Szablonowy efekt, trudny do realnego wyróżnienia
  • Konwersja wymaga prowadzenia, czego generator nie robi

Najczęstsze błędy przy zamawianiu strony

Na koniec zbieram pułapki, w które wpadają zamawiający, bo świadomość ich istnienia oszczędza pieniądze i nerwy. Większość z nich widziałem nie raz przy przejmowaniu projektów po innych wykonawcach.

Pierwszy błąd to wybór po samej cenie. Najtańsza oferta zwykle ma okrojony zakres albo dopłaty czekające w trakcie, a różnica w jakości potrafi zaważyć na tym, czy strona w ogóle przynosi klientów. Drugi to brak umowy z zapisem o prawach do domeny i kodu, co kończy się uwiązaniem do wykonawcy. Trzeci to zamawianie czegoś za dużego: sklepu, gdy wystarczy strona z formularzem, co podnosi koszt wdrożenia i utrzymania bez powodu. Czwarty to traktowanie strony jak jednorazowego zakupu, bez planu na treści, aktualizacje i rozwój.

Piąty, bardzo częsty, to brak materiałów i ciągłe zmiany koncepcji w trakcie, co rozciąga projekt i podnosi koszt. Szósty to ignorowanie tego, co dzieje się po publikacji: strona bez pozycjonowania i bez aktualizacji szybko traci na wartości. Dobry wykonawca powie Ci o tych rzeczach na starcie, nawet jeśli oznacza to mniejsze zlecenie dla niego, bo długoterminowo opłaca się uczciwość, a nie wciśnięcie Ci na siłę droższego pakietu. Jeśli chcesz zobaczyć więcej konkretów i przykładów, zajrzyj na blog, gdzie rozkładam te tematy na czynniki pierwsze.

Zanim wybierzesz wykonawcę, poproś o jeden szczegółowy zakres na piśmie zamiast okrągłej kwoty. Ten, kto rozpisze, co dokładnie dostaniesz, daje Ci podstawę do porównania ofert i chroni Cię przed dopłatami. Brak konkretu na tym etapie to najlepszy predyktor problemów później.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje zamówienie strony internetowej w 2026 roku?

Wizytówka to zwykle 1500-4000 zł netto, strona firmowa 3500-12000 zł, landing page od 1500 zł, a sklep internetowy 5000-15000 zł netto. Cena rośnie z liczbą podstron, integracji i poziomem indywidualnego projektu. Do tego dochodzi roczne utrzymanie: od 200 zł dla wizytówki do kilku tysięcy dla sklepu.

Co jest tańsze: strona na abonament czy na własność?

Na krótką metę abonament wygląda taniej, bo płacisz ratę zamiast całości z góry. Po dwóch, trzech latach model jednorazowy zwykle wychodzi taniej, a dodatkowo masz wtedy kod i domenę u siebie. Abonament ma sens, gdy potrzebujesz prostej strony szybko i bez zaangażowania, ale czytaj umowę pod kątem tego, co zostaje Twoje po rezygnacji.

Kto powinien być właścicielem domeny i kodu strony?

Domena powinna być zarejestrowana na Twoje dane jako abonenta, nie na wykonawcę. Kod, projekt graficzny i dostępy do hostingu oraz panelu mają trafić do Ciebie po opłaceniu projektu. Zapisz to w umowie przed startem, bo odzyskiwanie domeny i strony od kogoś, kto trzyma je u siebie, bywa kosztowne i czasochłonne.

Ile trwa realizacja strony internetowej?

Prosta wizytówka to zwykle jeden, dwa tygodnie, strona firmowa kilka tygodni, a sklep internetowy od kilku tygodni do paru miesięcy. Najwięcej czasu zjada nie kod, tylko czekanie na treści, zdjęcia i decyzje po stronie klienta. Jeśli przygotujesz materiały wcześniej, skracasz realizację realnie o tygodnie.

Czy w 2026 nadal warto zlecać stronę wykonawcy, skoro jest AI?

AI świetnie sprawdza się przy najprostszych stronach i szybkich testach pomysłu, gdy budżet jest minimalny. Przy stronie, która ma realnie sprzedawać, pozycjonować się w Google i wspierać konkretny proces obsługi klienta, dalej opłaca się doświadczony wykonawca. Generator zrobi ładny szablon, ale nie zaprojektuje strategii ani nie zadba o konwersję i techniczne SEO.

Jakie są ukryte koszty strony internetowej?

Najczęstsze to różnica między ceną rejestracji domeny a jej odnowieniem, treści i zdjęcia, które klient musi dostarczyć lub dokupić, oraz zmiany poza pierwotnym zakresem. Do tego dochodzą integracje płatności, aktualizacje i opieka techniczna. Dobra oferta wymienia te pozycje wprost, więc dopytaj o wszystko, co nie jest w cenie podstawowej.

Co przygotować przed zamówieniem strony?

Cel strony, podstawowe treści o firmie i ofercie, logo i materiały graficzne, przykłady stron, które Ci się podobają, oraz informacje o domenie i hostingu. Im więcej dostarczysz na starcie, tym szybszy i tańszy proces, bo wykonawca nie zgaduje. Gotowy brief to najlepsza inwestycja przed wysłaniem zapytania.

Czy potrzebuję sklepu, czy wystarczy strona firmowa z landing page?

Jeśli sprzedajesz wiele produktów z magazynem, płatnościami i wysyłką, potrzebujesz sklepu (Shoper lub WooCommerce). Jeśli oferujesz usługi lub kilka produktów na zamówienie, często wystarczy strona firmowa z formularzem i dobrze napisanym landing page. Sklep to większy koszt wdrożenia i utrzymania, więc nie zamawiaj go na zapas, jeśli na razie go nie wykorzystasz.