W ciągu 13 lat pracy z małymi i średnimi firmami widziałem setki umów z agencjami internetowymi. Spora część klientów, którzy trafiali do mnie po złych doświadczeniach, zaczyna rozmowę od zdania: "podpisałem, bo wszystko wyglądało normalnie". Normalne wyglądają umowy, które są napisane tak, żeby wyglądały normalnie.

Nie jestem prawnikiem - jestem developerem WordPress i WooCommerce z Hamburga i Poznania. Ale przez te lata nauczyłem się, które zapisy w umowie z agencją webową potrafią zamienić projekt za 8000 zł w koszmar kosztujący wielokrotność tej kwoty. Poniżej 9 zapisów, które powinieneś sprawdzić zanim złożysz podpis.

1. Prawa autorskie do kodu i projektu graficznego

To najpoważniejsza pułapka. Polska ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2025.24 t.j.) jest jednoznaczna: sama zapłata za projekt nie przenosi na Ciebie praw autorskich. Potrzebujesz osobnego zapisu, który wyraźnie mówi o przeniesieniu majątkowych praw autorskich.

Sprawdź, czy umowa zawiera:

  • sformułowanie "przeniesienie majątkowych praw autorskich" (nie samo "licencja")
  • wymienione pola eksploatacji (internet, modyfikacja, reprodukcja, publiczne udostępnianie)
  • informację o zależnym prawie autorskim - pozwala Ci modyfikować dzieło bez zgody twórcy

Jeśli umowa mówi tylko o "licencji na korzystanie ze strony" albo "przekazaniu strony" - masz problem. Agencja pozostaje właścicielem kodu i może zakazać Ci przekazania go innemu developerowi.

Licencja to nie to samo co przeniesienie praw. Na licencji korzystasz z cudzego dzieła. Przy przeniesieniu praw - dzieło jest Twoje. Różnica w umowie to jedno zdanie, które może kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych przy sporze.

2. Przekazanie plików źródłowych

Masz gotową stronę. Piękną, szybką, zgodną z projektem. Teraz chcesz zmienić agencję albo zatrudnić własnego developera. I okazuje się, że nie masz pliku Figma z projektem graficznym, nie masz dostępu do repozytorium kodu, a pliki PSD "zostały na serwerze agencji".

To nie jest rzadkość. To standardowe zachowanie niektórych firm webowych, które zabezpieczają w ten sposób ciągłość współpracy.

Co powinno być przekazane po zakończeniu projektu

  • Dostęp do panelu administracyjnego (WordPress, WooCommerce) z rolą administratora
  • Pliki źródłowe projektu graficznego (Figma, Adobe XD, PSD)
  • Dostęp do repozytorium kodu (GitHub, GitLab) lub archiwum ZIP z pełnym kodem
  • Dane dostępowe do hostingu (FTP, panel, cPanel lub panel dostawcy)
  • Dostęp do domeny i możliwość przeniesienia do innego rejestratora
  • Eksport bazy danych lub dostęp do phpMyAdmin

Zapisz ten obowiązek wprost w umowie. "Wykonawca zobowiązuje się do przekazania Zamawiającemu plików źródłowych projektu graficznego oraz kodu strony w terminie X dni od odbioru końcowego."

3. Hosting w pakiecie: pozorny bonus, realne ryzyko

Agencja oferuje Ci hosting w pakiecie - często nawet bezpłatny przez rok. Brzmi świetnie. W praktyce to jeden z najczęstszych mechanizmów uzależnienia klienta.

Sprawdź w umowie:

  • Kto jest faktycznym właścicielem serwera - agencja czy zewnętrzny dostawca?
  • Czy masz prawo do migracji strony do innego hostingu bez zgody agencji?
  • Co dzieje się z danymi (baza, pliki) po rozwiązaniu umowy lub zaprzestaniu płacenia?
  • Ile kosztuje miesięczny hosting po pierwszym roku?

Widziałem sytuacje, gdzie klient po roku dostał rachunek za hosting w wysokości 300-500 zł miesięcznie, bo tak stała opłata była w umowie - tylko w innym miejscu niż główne wynagrodzenie.

80-200 PLNtypowy miesięczny koszt dobrego hostingu dla małej firmy
300-800 PLNcena miesięczna hostingu u agencji "w pakiecie" po renegocjacji
2-4 tygodnieczas migracji strony do nowego hostingu przy dobrej współpracy

4. Definicja zakresu prac i zmiany w trakcie projektu

Umowa na stronę internetową powinna mieć załącznik z dokładną specyfikacją: lista podstron, funkcje, integracje, liczba iteracji poprawek. Bez tego każda zmiana zdania z Twojej strony może generować dodatkowe faktury.

Zwróć uwagę na zapis o zmianach zakresu (change request). Rozsądny model to: zmiany do 10-15% zakresu prac w cenie, powyżej - wycena dodatkowa. Niebezpieczny jest zapis "każda zmiana zakresu jest fakturowana według stawki X zł/h bez limitu" - przy jednym nieprzemyślanym projekcie możesz zapłacić podwójnie.

Po przeczytaniu wielu takich umów: najlepszy zapis to jasny harmonogram kamieni milowych z opisem, co kończy każdy etap, i kto podpisuje odbiór.

5. Stawka za roboczogodzinę i nadgodziny

Wiele umów zawiera podstawowe wynagrodzenie ryczałtowe, a gdzieś w środku - stawkę za "prace dodatkowe" lub "prace poza zakresem". To jest właśnie zapis, który czyta się w pół roku po podpisaniu, gdy dostaniesz fakturę za 40 godzin "konsultacji i poprawek".

Porównanie modeli rozliczeń z agencją

KryteriumModel ryczałtowyModel godzinowy
Przewidywalność budżetuTak - ustalona kwota z góryNie - rosną wraz z zakresem
Ryzyko dla klientaNiskie (przekroczenia pokrywa agencja)Wysokie (każda zmiana kosztuje)
Elastyczność projektuOgraniczona - zmiany to change requestyDuża - można modyfikować na bieżąco
Zapis o nadgodzinachZbędnyKonieczny z limitem kwotowym
Odpowiedzialność za wycenęAgencjaKlient

Jeśli płacisz ryczałtem, sprawdź, czy umowa definiuje, co nie wchodzi w ryczałt. Jeśli godzinowo - żądaj miesięcznego raportu godzin do akceptacji przed fakturowaniem.

6. Licencje na motywy premium i wtyczki płatne

To zapis, którego brakuje w większości umów, a który może Cię zaskoczyć po zakończeniu współpracy. Strona działa na motywie Divi (licencja ok. 89 USD/rok), z wtyczką do formularzy za 199 USD/rok i pluginem SEO za 99 USD/rok. Agencja kupiła te licencje na swoje dane.

Po zakończeniu umowy - Twoja strona technicznie działa, ale nie dostajesz aktualizacji bezpieczeństwa, bo licencje są na koncie agencji. Albo agencja po prostu je odłącza.

Zapisz w umowie:

  • Listę wszystkich płatnych komponentów z licencjami (motywy, wtyczki, grafiki stockowe)
  • Kto kupuje licencje i na czyje dane
  • Co dzieje się z licencjami po zakończeniu projektu
  • Czy klient dostaje dostęp do konta licencyjnego lub czy licencja jest przenośna

W projektach, które prowadzę dla firm, zawsze kupuję licencje na konto klienta lub wprost w dokumentacji piszę, co wymaga odnowienia i przez kogo.

Zanim podpiszesz umowę, poproś o listę wszystkich zewnętrznych komponentów płatnych, które będą użyte w projekcie. Dobra agencja da Ci ją bez problemu. Ta, która się wzbrania, prawdopodobnie ma powód.

7. Klauzula wyłączności i zakaz współpracy z konkurencją

Mniej powszechna, ale istnieje. Niektóre agencje wpisują do umów zakaz korzystania przez klienta z usług konkurencyjnych firm przez czas trwania umowy lub nawet przez X miesięcy po jej zakończeniu. W kontekście stron internetowych jest to co najmniej dyskusyjne prawnie, ale w praktyce może utrudniać przeniesienie projektu.

Szukaj zapisów o "wyłączności", "zakazie korzystania z usług podmiotów konkurencyjnych" lub "obowiązku kontynuacji współpracy". Agencja może też wpisać prawo pierwszeństwa do przyszłych projektów - to nie jest niedozwolone, ale powinno być świadomą decyzją, nie ukrytym zapisem.

8. Kary umowne za opóźnienia - po obu stronach

Jeden z najczęstszych problemów przy zleceniu strony internetowej to opóźnienia. Projekt na 3 miesiące przeciąga się do 7 miesięcy. Bez kary umownej nie masz żadnej dźwigni.

Ale kara umowna ma sens tylko, gdy:

  • umowa zawiera konkretny harmonogram z datami poszczególnych etapów
  • jasno zdefiniowany jest odbiór każdego etapu (kto, w jakim terminie, w jakiej formie)
  • kara jest symetryczna - agencja płaci za opóźnienie, Ty płacisz za spóźnione dostarczenie materiałów

Plusy

  • Jasna odpowiedzialność za terminy po obu stronach
  • Realna dźwignia przy negocjacjach w przypadku opóźnień
  • Motywuje agencję do planowania zasobów z wyprzedzeniem
  • Zabezpiecza Cię gdy opóźnienie wpłynie na launch sklepu lub kampanię

Minusy

  • Agencja może podnosić ceny ryczałtowe uwzględniając ryzyko kar
  • Przy zbyt surowej karze konflikt zamiast współpracy
  • Trudne do egzekwowania gdy klient sam dostarcza materiały z opóźnieniem

Rozsądna stawka to 0,1-0,3% wartości umowy za każdy dzień kalendarzowy opóźnienia, z górnym limitem 10-15%.

9. Warunki wypowiedzenia i rozwiązania umowy

Projekt może zakończyć się inaczej niż planowałeś: agencja zbankrutuje, zmienisz strategię, projekt okaże się technicznie niemożliwy do realizacji w budżecie. Sprawdź, co umowa mówi o rozwiązaniu stosunku prawnego.

Kluczowe pytania:

  • Jaki jest okres wypowiedzenia i w jakiej formie (pisemnie, email)?
  • Jak rozliczane są prace wykonane do dnia wypowiedzenia?
  • Co dzieje się z prawami autorskimi do częściowo ukończonej pracy?
  • Czy masz prawo do kopii kodu i bazy danych w przypadku rozwiązania umowy przez agencję?
  • Czy agencja ma obowiązek "przekazania projektu" innemu wykonawcy (briefing, dokumentacja)?

Bez tych zapisów możesz zapłacić za połowę strony i nie mieć żadnych plików do pokazania nowemu wykonawcy.

Checklista przed podpisaniem umowy z agencją

  • Zapis o przeniesieniu majątkowych praw autorskich z polami eksploatacji
  • Obowiązek przekazania plików źródłowych (Figma, kod, baza)
  • Jasne zasady hostingu - kto, gdzie, ile, prawo do migracji
  • Specyfikacja zakresu prac jako załącznik (nie ogólny opis)
  • Stawka za prace dodatkowe poza zakresem (godzinowa + miesięczny limit)
  • Lista płatnych licencji z informacją kto je kupuje
  • Harmonogram kamieni milowych z datami i sposobem odbioru
  • Kary umowne za opóźnienia z obu stron
  • Warunki wypowiedzenia i rozliczenia prac na dzień rozwiązania

Co zrobić, zanim podpiszesz

Jeśli widzisz te zapisy w umowie - zaznacz je i poproś o zmianę. Poważna agencja zgodzi się na negocjacje, bo te kwestie chronią obie strony. Agencja, która twierdzi, że "tak mają wszyscy" i odmawia rozmowy o prawach autorskich do kodu - to czerwona flaga.

Ja nie jestem prawnikiem i nigdy nie oceniam konkretnych umów pod kątem prawnym. Do tego polecam skonsultować się z radcą lub adwokatem specjalizującym się w prawie IT. Kosztuje to 200-500 zł za przegląd umowy i może zaoszczędzić znacznie więcej.

Jeśli zastanawiasz się nad wyborem między freelancerem a agencją przy tworzeniu strony, albo chcesz wiedzieć ile realnie kosztuje strona dla małej firmy, mam na blogu artykuły, które pomogą Ci zadać właściwe pytania przed pierwszą rozmową z wykonawcą.

Najlepsze zabezpieczenie to nie prawnik na etapie sporu. To dobra umowa na etapie zlecenia. A jeśli szukasz kogoś, kto tłumaczy zasady i rozliczenia wprost - sprawdź, jak pracuję.

Najczęstsze pytania

Czy zapłata za stronę internetową automatycznie przenosi na mnie prawa autorskie?

Nie. Zgodnie z polską ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, samo wynagrodzenie nie przenosi praw autorskich. Musisz mieć osobny zapis w umowie o przeniesieniu majątkowych praw autorskich, z wymienionymi polami eksploatacji (internet, powielanie, modyfikacja). Jeśli go nie ma, agencja technicznie pozostaje właścicielem kodu i grafik.

Co to jest vendor lock-in w kontrakcie z agencją webową?

Vendor lock-in to sytuacja, w której agencja tak skonstruuje umowę (lub infrastrukturę techniczną), że zmiana wykonawcy jest bardzo kosztowna albo technicznie skomplikowana. Najczęstsze przykłady to hosting wyłącznie u agencji, brak dostępu do plików źródłowych czy zastrzeżony panel zarządzania treścią dostępny tylko przez tę konkretną firmę.

Jak sprawdzić, czy mam prawa do kodu strony, którą zlecałem?

Wróć do umowy i poszukaj sformułowań 'przeniesienie majątkowych praw autorskich', 'cesja praw' lub 'licencja wyłączna'. Jeśli umowa mówi tylko ogólnie o 'przekazaniu strony' bez tych słów, prawa autorskie mogą nadal należeć do agencji. W razie wątpliwości warto skonsultować się z prawnikiem - ja jako developer pomagam w zakresie technicznym, ale to prawnik powinien ocenić konkretną umowę.

Czy agencja może zatrzymać pliki źródłowe po zakończeniu projektu?

Może, jeśli umowa tego nie zabrania. Brak zapisu o obowiązku przekazania plików źródłowych (grafiki PSD/Figma, pliki szablonów, dostęp do repozytorium kodu) oznacza, że agencja może je zatrzymać lub żądać dodatkowego wynagrodzenia za przekazanie. Koniecznie wpisz ten obowiązek do umowy przed podpisaniem.

Jakie kary umowne są rozsądne przy umowie na stronę internetową?

Standardowo stosuje się 0,1-0,5% wartości umowy za każdy dzień opóźnienia, z górnym limitem 10-20% całości kontraktu. Kara musi być powiązana z konkretnym harmonogramem - bez zapisanej daty odbioru poszczególnych etapów, kara umowna jest praktycznie bezużyteczna. Pamiętaj też o symetryczności: jeśli Ty spóźnisz się z materiałami, kara powinna być analogiczna.

Czy mogę zrezygnować z umowy z agencją w trakcie projektu?

To zależy od zapisów umowy. Sprawdź klauzulę wypowiedzenia - powinna określać okres wypowiedzenia (zazwyczaj 30-90 dni), rozliczenie za prace już wykonane oraz co dzieje się z prawami autorskimi do materiałów powstałych do momentu rozwiązania umowy. Bez tych zapisów możesz zapłacić za coś, z czego nie będziesz mógł korzystać.