Kreator stron jest jak mieszkanie na wynajem: wprowadzasz się szybko, ale ściany nie są twoje i czynsz płacisz do końca życia. W którymś momencie większość firm robi rachunek: Wix w polskim cenniku to 52,53 zł miesięcznie za najtańszy płatny plan Light, 93,81 zł za Core i 127,59 zł za plan Business. Rocznie wychodzi 630-1530 zł, bez firmowej skrzynki e-mail w cenie, bo żaden plan Wix jej nie zawiera. I bez możliwości zabrania strony ze sobą, gdy zechcesz odejść.

Przez 13 lat pracy przy stronach przeniosłem z kreatorów na WordPress kilkanaście firmowych witryn i za każdym razem klient zadawał to samo pytanie: czy strona będzie działać w trakcie przeprowadzki? Będzie. W tym artykule pokazuję cały proces: co da się wyeksportować z Wix (spoiler: niewiele), jak przenieść treści, domenę i pocztę, jak nie spalić SEO i ile to wszystko kosztuje na koniec 2025 roku.

Dlaczego firmy uciekają z kreatorów na WordPress

Najkrócej: własność, koszty i sufit możliwości. WordPress napędza ok. 42-43% wszystkich stron www na świecie i ok. 60% rynku CMS (dane W3Techs). Wix, mimo dużego marketingu, stoi za ok. 4,3% stron, choć w samym segmencie kreatorów DIY ma ok. 45% udziału (Site Builder Report). To nie jest konkurs popularności, tylko praktyczna kwestia: do WordPressa znajdziesz w Polsce setki wykonawców, wtyczek i integracji, do Wixa głównie pomoc techniczną samej platformy.

Drugi argument to pieniądze w dłuższym horyzoncie. Kreator to abonament bez końca. WordPress po wdrożeniu kosztuje tylko tyle, ile hosting i domena: dobry polski hosting to przy odnowieniu od ok. 199 zł netto rocznie (LH.pl, pakiet Orange), a odnowienie domeny .pl u dużych rejestratorów 169-200 zł netto. Razem ok. 350-800 zł rocznie zamiast 630-1530 zł abonamentu, i to z pełną kontrolą nad plikami.

Plusy

  • Pełna własność plików, bazy danych i treści, strona przenosi się na dowolny serwer
  • Niższy koszt utrzymania: hosting plus domena to ok. 350-800 zł netto rocznie
  • Nieograniczone SEO, blog, integracje z CRM, płatnościami i systemami rezerwacji
  • Łatwa zmiana wykonawcy, bo z WordPressem pracuje większość rynku

Minusy

  • Migracja to projekt: treści z kreatora przenosisz ręcznie lub półautomatycznie
  • WordPress wymaga aktualizacji i podstawowej opieki technicznej
  • Źle zrobiony WordPress bywa wolniejszy od Wixa, sama zmiana platformy nie daje szybkości

Czy to znaczy, że kreator jest zawsze zły? Nie. Dla jednoosobowej działalności, która potrzebuje wizytówki na już, Wix albo WebWave (plany od 33 zł/mc) bywają sensownym startem. Problem zaczyna się, gdy firma rośnie, a strona nie może rosnąć razem z nią.

Czego nie wyeksportujesz z Wix i jak to obejść

Bezpośrednia odpowiedź: z Wix nie pobierzesz plików strony, bo przycisk eksportu całej witryny po prostu nie istnieje. Wix to platforma zamknięta, kod i baza danych zostają na jej serwerach. To największa różnica względem migracji między dwoma hostingami, gdzie kopiuje się pliki i bazę jeden do jednego.

Co realnie da się wyciągnąć? Trzy rzeczy. Po pierwsze wpisy bloga: Wix pozwala je wyeksportować przez kanał RSS (plik feed.xml) albo, w nowszych panelach, jako CSV, a WordPress importuje taki plik wbudowanym importerem. Po drugie zdjęcia i pliki: pobierasz je z menedżera mediów, najlepiej w pełnej rozdzielczości i od razu w uporządkowanych folderach. Po trzecie strukturę: listę podstron, menu i adresów URL zrzucasz do arkusza, bo to będzie podstawa mapy przekierowań.

Cała reszta, czyli teksty podstron, układy sekcji, formularze i ustawienia SEO, wymaga przeniesienia ręcznego. Brzmi groźnie, ale w praktyce strona firmowa ma 8-15 podstron z treścią i przepisanie ich do nowego CMS-a to dzień, dwa pracy. U mnie w projektach traktuję ten etap jako okazję do porządków: stare podstrony, na które nikt nie wchodził od dwóch lat, nie muszą jechać na nową stronę.

Co przygotować przed migracją z kreatora

  • Lista wszystkich podstron i ich adresów URL (zrzut do arkusza)
  • Teksty skopiowane do dokumentów, osobno dla każdej podstrony
  • Zdjęcia i pliki pobrane z menedżera mediów w pełnej rozdzielczości
  • Eksport wpisów bloga (RSS lub CSV, jeśli kreator na to pozwala)
  • Dostęp do panelu domeny u rejestratora (login, nie tylko faktura)
  • Lista skrzynek e-mail na domenie i informacja, gdzie są hostowane
  • Dostępy do Google Search Console i GA4

Migracja bez przestoju: cała strategia w jednym zdaniu

Strona nie wyłącza się ani na minutę, jeśli nową wersję budujesz równolegle, a domenę przepinasz dopiero na końcu. To cała filozofia. Stara strona na kreatorze działa normalnie i przyjmuje klientów, a w tym czasie na docelowym hostingu powstaje WordPress pod adresem tymczasowym (subdomena techniczna albo domena deweloperska). Klient widzi postępy, testuje formularze, zgłasza poprawki. Świat o niczym nie wie.

Dopiero gdy nowa strona jest gotowa, przetestowana na telefonie i komputerze, z działającym formularzem i kompletem treści, następuje przepięcie DNS. Od tego momentu ruch stopniowo płynie na nowy serwer. Przez kilka godzin część internautów widzi jeszcze starą stronę z cache swoich dostawców internetu, część już nową. Obie działają, więc z perspektywy firmy przestój wynosi zero.

> Pod koniec października przenosiłem z Wixa stronę firmy szkoleniowej z Poznania: 12 podstron, 47 wpisów bloga i formularz zapisów. Budowa nowej strony zajęła 9 dni roboczych, wpisy wjechały importerem RSS w 20 minut, ręcznego przenoszenia wymagały tylko podstrony ofertowe. DNS przepięliśmy w czwartek o 21:00, w piątek rano wszystkie zapytania szły już na nowy serwer. Przestój: zero zgłoszeń od klientów, a formularz zebrał pierwsze zapisy jeszcze tej samej nocy.

Kolejność ma znaczenie także od strony umów. Abonamentu w kreatorze nie wyłączaj, dopóki nowa strona nie działa na właściwej domenie od co najmniej tygodnia. Te kilkadziesiąt złotych nakładki to tania polisa na wypadek, gdyby trzeba było coś podejrzeć na starej wersji.

Krok po kroku: treści, zdjęcia i blog

Zaczynasz od szkieletu, nie od treści. Na nowym WordPressie najpierw powstaje struktura podstron odwzorowująca (lub porządkująca) starą stronę, potem motyw i style, a na końcu wjeżdża treść. Przy okazji migracji warto przejść na lekki motyw blokowy zamiast ciężkich page builderów: według Web Almanac 2025 udział Elementora wśród builderów WordPressa spadł w rok z 56% do 43%, a natywny edytor blokow urósł do 18%, bo jest po prostu szybszy.

Wpisy bloga importujesz plikiem RSS lub CSV z Wixa. Importer WordPressa utworzy wpisy z datami i treścią, ale obrazki w treści często nadal wskazują na serwery Wixa, więc trzeba je pobrać do własnej biblioteki mediów (są do tego wtyczki typu Auto Upload Images). Zdjęcia wgrywaj po kompresji do WebP, z sensownymi nazwami plików i tekstami alternatywnymi, bo to darmowy zastrzyk SEO, którego kreator zwykle nie ogarniał.

Formularze buduje się od nowa (Contact Form 7, WPForms lub pola własne), podobnie mapy dojazdu i sekcje opinii. Na końcu zostaje rzecz, o której prawie wszyscy zapominają: podlinkowania wewnętrzne. Linki w treściach przeniesionych z kreatora często prowadzą do starych adresów typu twojadomena.pl/strona-1, które po migracji już nie istnieją. Przejdź treści wyszukiwarką po starej domenie i popraw linki na nowe adresy.

Jeśli przy okazji migracji chcesz odświeżyć wygląd, to jest najlepszy moment: projekt nowego motywu robi się raz, zamiast płacić za przeprowadzkę i redesign osobno. Tak właśnie wygląda większość moich wdrożeń w ramach usługi tworzenia stron internetowych: migracja i nowy, autorski motyw w jednym projekcie.

Domena i DNS: przepięcie bez wyłączania strony

Domeny nie musisz nigdzie przenosić, wystarczy zmienić jej ustawienia DNS. To ważne rozróżnienie, bo wiele osób myli dwa scenariusze. Pierwszy to delegacja: domena zostaje u obecnego rejestratora (home.pl, OVH, nazwa.pl), a ty zmieniasz tylko serwery nazw lub rekord A, żeby wskazywały nowy hosting. Drugi to transfer: pełne przeniesienie domeny do innego rejestratora, z kodem authinfo i formalnościami. Do migracji strony wystarczy delegacja, transfer rób tylko wtedy, gdy domena jest kupiona w samym Wixie i chcesz ją mieć u polskiego rejestratora.

Praktyczna kolejność wygląda tak. Najpierw, dzień lub dwa przed przepięciem, obniż TTL rekordów DNS do 300-3600 sekund, żeby zmiana rozeszła się szybciej. Potem skonfiguruj domenę na nowym hostingu i wystaw certyfikat SSL (Let's Encrypt jest darmowy i w polskich hostingach instaluje się jednym kliknięciem). Dopiero wtedy zmień rekord A lub serwery nazw u rejestratora.

Przepinaj DNS wieczorem lub w weekend, gdy ruch na stronie jest najmniejszy. Propagacja trwa zwykle od kilkunastu minut do kilku godzin, w skrajnych przypadkach do ok. 30 godzin.

Po przepięciu sprawdź stronę z kilku miejsc: telefon na danych komórkowych, komputer, narzędzie typu dnschecker.org. Zweryfikuj, czy działa wersja z https i czy stara odmiana adresu (z www i bez) przekierowuje na właściwą. Te dwa drobiazgi odpowiadają za połowę zgłoszeń typu "u mnie strona nie działa" po migracjach.

Poczta firmowa: tu najczęściej coś znika

Poczta to najczęstsze miejsce wpadki przy migracji, bo odpowiada za nią inny zestaw rekordów DNS niż za stronę. Strona chodzi po rekordzie A, poczta po rekordach MX plus SPF, DKIM i DMARC. Jeśli przepinając domenę na nowy hosting skopiujesz tylko rekord A, a zapomnisz o MX, maile przestaną dochodzić. I nikt tego nie zauważy od razu, bo nadawcy nie dostają natychmiastowych zwrotek.

Plany Wix nie zawierają skrzynek e-mail, więc większość firm na kreatorach i tak ma pocztę gdzie indziej: w Google Workspace, na hostingu od domeny albo w pakiecie home.pl. To dobra wiadomość, bo wtedy migracja strony w ogóle nie dotyka poczty. Wystarczy przed zmianą DNS spisać wszystkie rekordy MX, TXT (SPF, DKIM) i CNAME ze starej strefy i odtworzyć je co do znaku w nowej.

Przed przepięciem DNS zrób zrzut ekranu całej strefy DNS u dotychczasowego operatora. Po zmianie delegacji stara strefa bywa kasowana i nie ma skąd odzyskać rekordów pocztowych.

Gorszy scenariusz: skrzynki działały na serwerach powiązanych z dotychczasową usługą i wygasną razem z nią. Wtedy zakładasz skrzynki na nowym hostingu (w polskich pakietach są zwykle w cenie) i przenosisz historię maili przez IMAP, narzędziem migracyjnym hostingu albo programem pocztowym. Na koniec test: wyślij maila z zewnętrznego adresu (np. prywatnego Gmaila) na każdą firmową skrzynkę i odpisz z niej. Dopiero gdy oba kierunki działają, temat poczty jest zamknięty.

SEO po migracji: przekierowania 301 i mapa adresów

Pozycje w Google przeżyją migrację, jeśli każdy stary adres URL dostanie przekierowanie 301 na swój nowy odpowiednik. To jedyna rzecz, której nie wolno odpuścić. Kreatory generują własne formaty adresów (np. /strona-firma-1 albo /post/tytul-wpisu), a WordPress ma inne, czytelniejsze. Bez przekierowań Google trafia na błędy 404 i po kilku tygodniach zaczyna wycinać stronę z indeksu.

Mechanika jest prosta. Bierzesz arkusz z listą starych adresów (masz go z checklisty wyżej), dopisujesz w drugiej kolumnie nowe adresy i wdrażasz przekierowania wtyczką Redirection albo regułami na serwerze. Potem podpinasz nową sitemapę w Google Search Console i przez 4-6 tygodni obserwujesz raport indeksowania oraz błędy 404. Wahania pozycji w pierwszych tygodniach są normalne, trwałe spadki prawie zawsze oznaczają dziurę w mapie przekierowań.

Jedna rzecz wymaga uczciwości: sama zmiana platformy nie przyspieszy strony. Według danych HTTP Archive za 2025 rok tylko ok. 43-45% stron WordPress przechodzi wszystkie Core Web Vitals, podczas gdy Wix osiąga 70,8%. WordPress daje pełną kontrolę nad szybkością, ale trzeba z niej skorzystać: lekki motyw, kompresja obrazków, cache na hostingu z LiteSpeed. Dobrze zrobiona migracja kończy się wynikiem powyżej 90 punktów w PageSpeed Insights na mobile, a to poziom, którego na kreatorze często nie dało się dotknąć. Moim zdaniem to właśnie tu, a nie w samym logo WordPressa, leży realny zysk SEO z przeprowadzki.

Ile kosztuje migracja strony na WordPress

Prosta migracja u wykonawcy kosztuje 500-2000 zł netto, a migracja połączona z nowym projektem graficznym 3500-12000 zł netto. Rozstrzał bierze się z trzech rzeczy: liczby podstron i wpisów do przeniesienia, tego czy odtwarzamy stary wygląd czy projektujemy nowy, oraz liczby integracji (rezerwacje, newsletter, CRM). Do tego dochodzi hosting i domena, czyli jedyne stałe koszty po stronie WordPressa.

Koszt migracji z kreatora na WordPress (ceny netto)

ZakresSamodzielnieZ wykonawcą
Wizytówka do 7 podstron0 zł plus 2-4 dni pracy500-2000 zł
Strona firmowa z blogiem (do 20 podstron)ryzykowne bez doświadczenia1500-4000 zł
Migracja z nowym projektem graficznymnie dotyczy3500-12000 zł
Utrzymanie rocznie po migracjiok. 350-800 zł (hosting plus domena)jak obok, opcjonalna opieka od 200 zł/mc

Czy to się zwraca? Policz sam: plan Business w Wix to 127,59 zł/mc, czyli ponad 1530 zł rocznie, do tego osobno płatna poczta. WordPress na polskim hostingu to 350-800 zł rocznie. Różnica 700-1200 zł co roku oznacza, że prosta migracja spłaca się w 1-2 lata, a dalej już tylko oszczędzasz. Konkretne widełki dla różnych typów stron trzymam w cenniku, a wycenę konkretnego przypadku robię po obejrzeniu strony, bo dwie witryny o tej samej liczbie podstron potrafią różnić się pracochłonnością dwukrotnie.

42%stron www na świecie działa na WordPressie (W3Techs)
52,53 złmiesięcznie kosztuje najtańszy płatny plan Wix w polskim cenniku
0skrzynek e-mail w planach Wix, pocztę firmową dokupujesz osobno
30 htyle maksymalnie trwa propagacja DNS po przepięciu domeny

Warto też wiedzieć, że według GUS 67,5% polskich firm ma własną stronę internetową. Skoro czytasz ten tekst, jesteś już w tej grupie, a migracja to po prostu moment, w którym strona przestaje być czyjaś i zaczyna być twoja.

Podsumowanie: przeprowadzka, która kończy płacenie czynszu

Migracja strony na WordPress z kreatora to projekt na 1-3 tygodnie, który przy dobrej kolejności działań przebiega bez minuty przestoju: nowa strona powstaje równolegle, treści przenosisz ręcznie lub przez import RSS, a domenę i pocztę przepinasz na końcu, z kompletem rekordów DNS i mapą przekierowań 301. Kosztuje to od 500 zł za prostą przeprowadzkę do kilkunastu tysięcy przy pełnym redesignie, a różnica w kosztach utrzymania zwraca tę inwestycję zwykle w pierwszych dwóch latach. Jeśli twoja strona stoi na Wixie albo innym kreatorze i czujesz, że uderzyła w sufit, opisz mi ją w formularzu na dole strony: sprawdzę, co da się wyeksportować, i przygotuję konkretną wycenę migracji. Możesz też od razu napisać przez stronę kontaktu.

Najczęstsze pytania

Czy da się przenieść stronę z Wix na WordPress automatycznie?

Nie, w pełni automatyczna migracja z Wix nie istnieje. Wix to platforma zamknięta i nie udostępnia plików strony do pobrania. Wpisy bloga można zaimportować przez RSS lub plik CSV, ale podstrony, zdjęcia i strukturę menu przenosi się ręcznie albo półautomatycznie z pomocą narzędzi do scrapowania treści.

Ile trwa migracja strony z kreatora na WordPress?

Typowo 1-3 tygodnie. Prosta wizytówka z kilkoma podstronami to 3-5 dni roboczych, strona firmowa z blogiem i kilkudziesięcioma wpisami zajmuje 2-3 tygodnie. Najwięcej czasu pochłania ręczne przenoszenie treści i mapowanie starych adresów URL na nowe.

Czy podczas migracji strona przestanie działać?

Nie, jeśli zrobisz to we właściwej kolejności. Nową stronę budujesz równolegle na hostingu pod adresem tymczasowym, a stara działa normalnie na kreatorze. Dopiero gdy nowa wersja jest gotowa i przetestowana, przepinasz DNS domeny. Realny przestój wynosi zero minut, bo w czasie propagacji DNS część użytkowników widzi starą stronę, a część już nową.

Czy stracę pozycje w Google po migracji na WordPress?

Nie, pod warunkiem poprawnych przekierowań 301. Przed migracją spisujesz wszystkie stare adresy URL, po migracji każdy z nich przekierowujesz na odpowiednik na nowej stronie. Do tego aktualizujesz sitemapę w Google Search Console. Chwilowe wahania pozycji w pierwszych 2-4 tygodniach są normalne, trwałe spadki biorą się prawie zawsze z braku przekierowań.

Co z firmową pocztą przy przejściu z Wix na WordPress?

Poczta wymaga osobnego planu, bo plany Wix nie zawierają skrzynek e-mail i większość firm ma je u zewnętrznego dostawcy (Google Workspace, hosting, home.pl). Przed przepięciem DNS spisz aktualne rekordy MX i odtwórz je w nowej strefie DNS co do znaku. Jeśli skrzynki działały na hostingu powiązanym z kreatorem, trzeba je przenieść przez IMAP na nowy serwer.