Wycena strony firmowej potrafi rozjechać się dziesięciokrotnie. Na ten sam brief dostaniesz 3500 zł od freelancera z Poznania i 28 000 zł od agencji interaktywnej z biurem w centrum Warszawy. I jedno, i drugie może być uczciwą ceną, bo płacisz za dwa różne modele pracy, a nie za dwie różne strony.

Przez 13 lat siedziałem po obu stronach tej barykady: jako podwykonawca agencji i jako samodzielny freelancer, który zamknął ponad 120 projektów. W tym artykule rozbieram temat na liczby: realne widełki cen z końca 2025 roku, koszty utrzymania, ryzyka i sposób na rozbrojenie najczęstszej obiekcji, czyli strachu, że freelancer zniknie z twoimi pieniędzmi.

Freelancer czy agencja: krótka odpowiedź

Dla większości małych i średnich firm bardziej opłaca się doświadczony freelancer. Ten sam zakres prac dostajesz zwykle za 40-60% ceny agencyjnej, kontakt masz bezpośrednio z osobą, która pisze kod, a decyzje zapadają w godzinę, nie po trzech mailach do project managera. Agencja wygrywa dopiero wtedy, gdy projekt wymaga kilku kompetencji naraz: strategii, brandingu, kampanii płatnych i developmentu w jednym harmonogramie.

Skala rynku robi wrażenie. Według GUS w 2025 roku 67,5% przedsiębiorstw w Polsce miało własną stronę internetową, czyli blisko jedna trzecia firm wciąż jej nie ma. Po stronie podaży Useme szacuje, że w Polsce działa ponad 330 tys. freelancerów, a tworzenie stron i sklepów to jedna z najpopularniejszych specjalizacji. Wybór wykonawców jest ogromny i właśnie dlatego tak łatwo o słabą decyzję podjętą wyłącznie po cenie.

Moje doświadczenie? Większość klientów, którzy trafiają do mnie po współpracy z agencją, nie narzeka na jakość strony. Narzeka na koszty drobnych zmian, czas reakcji i poczucie, że jest najmniejszym klientem w portfolio. Z kolei klienci po tanich freelancerach przychodzą z niedokończonymi projektami i brakiem dostępów. Problemem nie jest forma działalności, tylko to, kogo konkretnie wybierzesz i jak zabezpieczysz współpracę. O tym dalej.

Ile kosztuje strona u freelancera, a ile w agencji?

Strona firmowa z CMS kosztuje u freelancera zwykle 3500-12000 zł netto, w agencji interaktywnej 8000-25000 zł za porównywalny zakres. Tak wynika z cenników publikowanych przez polskie firmy pod koniec 2025 roku. Zdobywcy Sieci podają widełki rynkowe: one page 1000-2500 zł, landing page 1500-3000 zł, strona firmowa 3000-8000 zł, mały sklep 5000-15000 zł, a portal nawet 15000-45000 zł netto. EkspertWP, czyli wyspecjalizowany wykonawca WordPress, wycenia landing page na 2000-3500 zł, stronę firmową na 3500-7000 zł, a sklep WooCommerce od 5000 zł.

Freelancer vs agencja: ceny stron WWW na koniec 2025

Zakres projektuFreelancer (netto)Agencja interaktywna (netto)
Strona wizytówka (do 7 podstron)1500-4000 zł3000-10000 zł
Landing page1500-3500 zł4000-12000 zł
Strona firmowa z CMS (10-20 podstron)3500-12000 zł8000-25000 zł
Sklep WooCommerce5000-15000 zł15000-50000 zł
Stawka godzinowa80-250 zł/h150-400 zł/h
Opieka techniczna miesięcznie200-600 zł400-1200 zł

Dolne widełki traktuj ostrożnie. Strona wizytówka za 500-1500 zł na gotowym szablonie (takie oferty też znajdziesz, np. w cenniku Top1wSieci) to zwykle wgranie motywu z podmianą logo, bez pracy nad treścią i SEO. Realny środek rynku dla porządnej strony firmowej, z indywidualnym projektem i optymalizacją, to 5000-10000 zł u freelancera. Moje widełki znajdziesz w cenniku, bez gwiazdek i bez "od".

Skąd bierze się różnica w cenie?

Różnica w cenie to głównie koszty struktury agencji, nie inna technologia ani lepszy kod. Agencja utrzymuje biuro, dział handlowy, project managerów i kilkanaście pensji. Każda faktura musi te koszty pokryć, więc do roboczogodziny grafika i developera doliczana jest marża organizacji. U freelancera płacisz za godziny pracy nad twoim projektem plus jego narzędzia i podatki. Stąd stawki godzinowe rzędu 80-250 zł u freelancerów wobec 150-400 zł w agencjach, które widzę w wycenach konkurencji od lat.

Dane z rynku to potwierdzają. Według Useme średnia stawka za zlecenie programistyczne w Polsce to 5014 zł, a za projekt UX/UI 3656 zł. To kwoty za pojedyncze zlecenia freelancerskie. Agencyjne wyceny stron firmowych zaczynają się tam, gdzie freelancerskie się kończą.

67,5%firm w Polsce ma własną stronę www (GUS 2025)
330 tys.freelancerów działa w Polsce według Useme
5014 złśrednia stawka za zlecenie programistyczne na Useme
2-3xtyle razy wyższa bywa wycena agencji przy tym samym zakresie

Czy to znaczy, że agencja zdziera? Nie. Płacisz za realną wartość: zastępowalność ludzi, procesy, gwarancję ciągłości. Pytanie tylko, czy twój projekt tej struktury potrzebuje. Przy stronie firmowej na WordPressie z 12 podstronami moim zdaniem nie potrzebuje. Przy platformie z integracją ERP, aplikacją mobilną i kampanią w pięciu kanałach już tak.

Czy freelancer zniknie z twoim projektem? Rozbijam obiekcję

Ryzyko zniknięcia wykonawcy istnieje, ale zabezpieczysz je czterema prostymi krokami, a nie wyższą fakturą dla agencji. Zacznijmy od faktu, o którym handlowcy agencji nie wspominają: agencje też znikają. Upadają, łączą się, zmieniają profil, a ich pracownicy rotują. Klient, którego stronę robił w agencji konkretny zespół, po dwóch latach często rozmawia z zupełnie nowymi ludźmi, którzy projekt znają z dokumentacji. Albo i nie znają.

Realne zabezpieczenie wygląda tak:

Jak zabezpieczyć się przed zniknięciem wykonawcy

  • Hosting i domena kupione na twoje konto i twoją firmę, nigdy na konto wykonawcy
  • Umowa z przeniesieniem majątkowych praw autorskich do projektu i kodu
  • Strona na popularnym, otwartym CMS (WordPress napędza ok. 43% stron www), nie na autorskim systemie
  • Komplet dostępów przekazany po wdrożeniu: panel WP, hosting, domena, Search Console, GA4
  • Krótka dokumentacja powdrożeniowa: co gdzie jest, jakie wtyczki, jak edytować treści

Jeśli te punkty są spełnione, zniknięcie freelancera oznacza tyle, że kolejny wykonawca loguje się do panelu i pracuje dalej. Przejmowałem w ten sposób dziesiątki stron i sklepów, w obie strony zresztą: po freelancerach i po agencjach.

> W listopadzie 2025 przejąłem stronę firmową klienta z Poznania po agencji, która podniosła mu abonament opieki do 1100 zł miesięcznie. W środku: szablon za 200 zł i 14 wtyczek, z czego połowa zbędna. Po przebudowie na lekki motyw blokowy czas ładowania spadł z 4,2 s do 1,3 s, a klient płaci mi 350 zł miesięcznie za realną opiekę.

Największe ryzyko to nie zniknięcie wykonawcy, tylko strona postawiona na zamkniętym, autorskim CMS. Wtedy nikt poza autorem jej nie rozwinie i jedyną drogą jest budowa od zera.

Jakość: kto zrobi lepszą stronę?

Jakość strony zależy od konkretnego człowieka i procesu, nie od szyldu na fakturze. W agencji twój projekt może realizować senior z dziesięcioletnim stażem albo junior trzy miesiące po kursie, pod nadzorem zajętego PM-a. U freelancera robi go dokładnie ta osoba, której portfolio oglądałeś. To zarazem siła i słabość: rozpiętość umiejętności wśród freelancerów jest ogromna, od ludzi składających strony z gotowców po specjalistów, którzy technicznie biją niejedną agencję.

Plusy

  • Freelancer: niższa cena o 40-60%, bezpośredni kontakt z wykonawcą, elastyczność i krótszy czas decyzji
  • Freelancer: jedna osoba odpowiada za całość, więc nic nie ginie między działami
  • Agencja: zastępowalność ludzi, formalne procesy, szersze kompetencje pod jednym dachem
  • Agencja: udźwignie duże projekty z wieloma frontami naraz

Minusy

  • Freelancer: ograniczona przepustowość, projekt czeka, gdy grafik jest pełny
  • Freelancer: duża rozpiętość poziomu umiejętności, trzeba dobrze weryfikować portfolio
  • Agencja: cena 2-3x wyższa przy prostych projektach, wolniejsza komunikacja przez PM
  • Agencja: rotacja zespołu, twój projekt może przejąć ktoś, kto go nie budował

Jest jeszcze jeden wymiar jakości, o którym mało kto mówi przy wycenach: dostępność cyfrowa. Od 28 czerwca 2025 obowiązuje polska ustawa o dostępności, która objęła m.in. e-commerce. Dobry wykonawca, freelancer czy agencja, powinien umieć powiedzieć, jak jego motyw radzi sobie z kontrastem, obsługą klawiatury i tekstami alternatywnymi. Jeśli na to pytanie słyszysz ciszę, szukaj dalej.

Wsparcie po wdrożeniu i realne koszty utrzymania

Opieka techniczna nad stroną kosztuje u freelancera zwykle 200-600 zł netto miesięcznie, a pakiety agencyjne to według cenników z 2025 roku ok. 242-828 zł miesięcznie, czyli 3600-12000 zł w skali roku. Do tego dochodzą koszty stałe niezależne od wykonawcy: odnowienie domeny .pl u największych rejestratorów to 129-200 zł netto rocznie (ceny wzrosły po podwyżce stawek NASK), a sensowny hosting od ok. 199 zł netto rocznie przy odnowieniu. Certyfikat SSL masz za darmo z Let's Encrypt.

Te liczby warto zestawić z ceną wdrożenia, bo przez 3 lata życia strony utrzymanie potrafi przebić koszt jej budowy. Strona za 8000 zł z agencyjnym pakietem opieki za 800 zł miesięcznie to po trzech latach prawie 37 000 zł. Ta sama strona z opieką freelancera za 350 zł miesięcznie zamyka się w ok. 20 600 zł. Czy twoja firma dostaje za tę różnicę coś konkretnego? Czasem tak: SLA z czasem reakcji 4 godziny ma wartość dla sklepu, który traci pieniądze każdą godzinę awarii. Dla strony wizytówkowej kancelarii to przepalony budżet.

Zakres opieki zawsze spisuj: liczba godzin zmian w miesiącu, czas reakcji, częstotliwość aktualizacji i kopii zapasowych. Umowa ze freelancerem z takim zapisem daje większe bezpieczeństwo niż ustne obietnice dużej agencji.

Kiedy agencja interaktywna faktycznie ma sens?

Agencja ma sens przy budżetach od ok. 30 000 zł wzwyż i projektach, które wymagają zespołu, nie pojedynczego specjalisty. Mówię to jako freelancer, więc potraktuj to jako uczciwe przyznanie pola. Konkretne sytuacje, w których sam odsyłam klientów do agencji:

Po pierwsze, projekty wielokanałowe: nowa marka z identyfikacją wizualną, strona, sklep, kampanie Google Ads i social media, wszystko w jednym harmonogramie na wczoraj. Koordynacja pięciu freelancerów po twojej stronie pochłonie więcej, niż zaoszczędzisz. Po drugie, wymogi formalne: przetargi, korporacyjne procedury zakupowe, wymagane SLA i kary umowne, polisa OC na wysokie sumy. Po trzecie, skala: serwisy z setkami podstron, wielojęzyczne platformy, integracje z ERP i systemami klasy enterprise, gdzie potrzeba równoległej pracy kilku developerów.

Jest też wariant pośredni, który praktykuję na co dzień: freelancer z procesem agencyjnym. Czyli umowa, harmonogram etapów, środowisko testowe, dokumentacja i raportowanie jak w agencji, ale bez kosztów struktury. Tak wygląda u mnie tworzenie stron internetowych: klient dostaje jeden punkt kontaktu i przewidywalny proces, a płaci za pracę nad projektem, nie za biuro. Rynek zresztą idzie w tę stronę, bo środek cenowy między tanim gotowcem a drogą agencją to dziś najzdrowsze miejsce na zakup strony.

Jak zweryfikować wykonawcę przed podpisaniem umowy?

Wykonawcę weryfikuj trzema rzeczami: portfolio z żywymi adresami, rozmową techniczną i umową. Forma działalności jest drugorzędna, te trzy filtry odsiewają słabych i freelancerów, i słabe agencje. W portfolio nie patrz tylko na ładne zrzuty ekranu. Wejdź na 3-4 realizacje, sprawdź szybkość w PageSpeed Insights, kliknij stronę na telefonie, zobacz, czy projekty sprzed dwóch lat nadal żyją. Martwe portfolio to sygnał, że klienci nie zostają na dłużej.

W rozmowie zadaj kilka pytań kontrolnych: na czym będzie postawiona strona i dlaczego, kto będzie właścicielem hostingu i domeny, co dokładnie dostanę po wdrożeniu, jak wygląda wsparcie i ile kosztuje godzina zmian po projekcie. Dobry wykonawca odpowie konkretnie i bez nerwów. Unikaj każdego, kto chce rejestrować domenę na siebie albo mówi o "autorskim CMS, prostszym niż WordPress".

W umowie muszą się znaleźć: zakres z listą podstron i funkcji, etapy płatności powiązane z odbiorami, przeniesienie praw autorskich, termin z konsekwencjami opóźnień i zasady wsparcia po starcie. Brzmi formalnie? Pisałem takie umowy po obu stronach i wiem, że to one ratują współpracę, gdy coś idzie nie tak. Profesjonalny freelancer sam ją zaproponuje, nie będziesz musiał prosić.

Co się bardziej opłaca: podsumowanie

Jeśli budujesz stronę firmową, landing page albo niewielki sklep, doświadczony freelancer da ci ten sam efekt za 40-60% ceny agencji, a dobrze skonstruowana umowa i dostępy na twoich kontach rozwiązują problem ciągłości lepiej niż agencyjny szyld. Agencję wybieraj wtedy, gdy projekt naprawdę wymaga zespołu i wielu kompetencji naraz albo gdy formalności (przetarg, SLA, procedury korporacyjne) wykluczają jednoosobową firmę. W obu wariantach decyduje konkretny człowiek i proces, nie logo na ofercie.

Jeśli ważysz właśnie te dwie opcje i chcesz porównać konkretną wycenę dla swojego projektu, opisz go w formularzu na dole strony. Odpowiadam osobiście, zwykle w 24 godziny, i mówię wprost, czy twój projekt ma sens u freelancera, czy lepiej obsłuży go agencja. Możesz też od razu zajrzeć na stronę kontaktu po telefon i maila.

Najczęstsze pytania

Czy freelancer jest tańszy od agencji interaktywnej?

Tak, zwykle o 40-60% przy tym samym zakresie prac. Strona firmowa z CMS kosztuje u freelancera 3500-12000 zł netto, w agencji 8000-25000 zł. Różnica bierze się z kosztów struktury agencji (biuro, project manager, dział sprzedaży), a nie z innej technologii czy lepszego kodu.

Co się stanie, jeśli freelancer zniknie w trakcie współpracy?

Nic groźnego, jeśli masz hosting i domenę na własnych kontach, umowę z przeniesieniem praw autorskich i stronę na popularnym CMS. WordPress napędza ok. 43% wszystkich stron www, więc każdy kolejny wykonawca przejmie projekt bez przepisywania go od zera. Realnym problemem jest dopiero strona na zamkniętym, autorskim systemie.

Ile kosztuje strona internetowa u freelancera?

Według cenników z końca 2025 roku strona wizytówka to 1500-4000 zł netto, landing page 1500-3500 zł, strona firmowa z CMS 3500-12000 zł, a prosty sklep WooCommerce 5000-15000 zł. Do tego dochodzi utrzymanie: domena .pl 129-200 zł netto rocznie przy odnowieniu i hosting od ok. 199 zł rocznie.

Kiedy lepiej wybrać agencję interaktywną?

Przy projektach z budżetem powyżej ok. 30000 zł, gdy potrzebujesz wielu kompetencji jednocześnie: strategii, brandingu, kampanii reklamowych, contentu i developmentu pod jednym dachem. Agencja sprawdza się też w przetargach i u klientów korporacyjnych, którzy wymagają SLA, faktur od spółki i zespołu zastępowalnych specjalistów.

Czy freelancer zapewni wsparcie po wdrożeniu strony?

Tak, pakiety opieki technicznej u freelancerów kosztują zwykle 200-600 zł netto miesięcznie i obejmują aktualizacje, kopie zapasowe i drobne zmiany. Dla porównania pakiety agencyjne to ok. 242-828 zł miesięcznie. Zakres wsparcia zapisz w umowie z czasem reakcji, wtedy forma działalności wykonawcy przestaje mieć znaczenie.